O godzinie 15 w niedzielne popołudnie, tuż przed wyjściem Pendulum na scenę, organizatorzy festiwalu wydali komunikat ostrzegający przed zbliżającą się burzą. Dziesięć minut później rozpoczęło się piekło i wszyscy zastanawiali się nad przełożeniem koncertu. Ludzie kryli się i uciekali w strachu przed wiatrem i deszczem. Wyglądało to jak początek końca świata!
Gdy Pendulum weszło na scenę, wiatr i deszcz ustał, słońce powróciło - zarówno fizycznie jak i metaforycznie! Dziesięć tysięcy wodoodpornych fanów pomonożyło się szybko do pięćdziesięciu tysięcy aby posłuchać niesamowitej muzyki Pendulum.
Ludzie bawili się i tańczyli i szybko słynne koła (do piosenki "Circles") budowały się nie tylko przy scenie. Peredur ap Gwynedd, prowadzący gitarzysta Pendulum, grał na swoich TriAmpach MKII i paczkach H&K CC412 wyposażonych w głośniki Vintage 30.
Set zawierał część sprawdzonych hitów takich jak "Voodoo People" czy "Propane Nightmares", ale również materiał z najnowszej płyty "Immersion" włączając w to "The Island" oraz "Watercolour".
Polecamy przesłuchanie płyty Immersion, jednego z najbardziej oczekiwanych albumów 2010!